niedziela, 21 sierpnia 2016

Powrót do raju i bujanie na trzy sposoby. :)

Po licznych wyjazdach i tułaniu się po miejscach mniej lub bardziej (ze zdecydowanym wskazaniem na bardziej) przyjemnych, nadszedł czas powrotu do pracy, domowej rzeczywistości i... mojego osobistego raju, bo przecież nie samą pracą człowiek żyje. 
Można też zawsze jedno i drugie pożytecznie połączyć, bo podobno bujanie ogromnie pozytywnie wpływa na pracę mózgu i pomaga w koncentracji, więc z zapałem i codziennie bujam się!  :)


czwartek, 4 sierpnia 2016

Seks na plaży


Tytuł posta nie będzie kontrowersyjny, jeśli skojarzony zostanie z popularnym (pysznym zresztą) drinkiem z palemką. Będzie, jeśli zostanie potraktowany dosłownie, w pełnym wszystkich trzech słów znaczeniu, wprost i bez ogródek. I właśnie w tej drugiej, duuużo mniej pruderyjnej wersji znaleźć go można w jednej z moich powieści, ale... mimo to nie w takiej postaci, jak mogłaby być widziana owa, hmm... sytuacja, którą to został obalony pewien mit.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Pocztówki z wakacji


W każdym miasteczku najciekawsze są miejsca, gdzie rzadko docierają turyści, czyli ciasne uliczki, gdzie suszy się pranie, cudze podwórka i otwarte okna przez które ucieka zapach jedzenia i dźwięki rozmów. Kwintesencja lokalnego klimatu. Coś fantastycznego...
To dlatego bohaterki "Sekretu zegarmistrza" zwiedzają prowansalskie zaułki zamiast głównej promenady pełnej kramów z pamiątkami. Sama zawsze zwiedzam podobnie. :)

poniedziałek, 11 lipca 2016

Gdy słonko przygrzewa

I gdy grzeje zbyt mocno, człowiek w końcu szuka cienia. Dokładnie tak, jak te owieczki, które jakby nie dostrzegały, że słoneczko dalej przypala im ... ogonki. ;)

sobota, 9 lipca 2016

O bałwankach z kamieni i głębszym sensie życia ;)

Zdjęcie z wakacji sprzed kilku lat. 
Zrobione przypadkiem, w trakcie przejazdu skądś dokądś, na przydrożnym parkingu w Słowenii. W tym roku będę przejeżdżać w pobliżu tego miejsca, dlatego sobie o nim przypomniałam. Również dlatego, że coś ważnego mi uświadomiło.