poniedziałek, 28 września 2015

Uwaga! Zmiana adresu bloga!

Pora na pierwszy krok do nadchodzących niebawem zmian - zmiana adresu bloga z nieaktywnego już:

mimowszystkowiktoria.blogspot.com

na widoczny w okienku przeglądarki:

http://renatakosin.blogspot.com/


Obserwatorzy mojego bloga proszeni są o edycję swoich zakładek lub usunięcie starego i dodanie do obserwowanych nowego adresu, ponieważ w tej chwili zamiast przekierowania na mój blog wyświetla się nieprawdziwa informacja, że blog został usunięty. Blog oczywiście zostaje, choć pewnie niebawem trochę zmieni się jego wygląd. Dojdzie też sporo nowej, ciekawej (zwłaszcza dla czytelników moich książek) treści.


Zapraszam serdecznie! :)

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

O tajemnicy róż i tym, jak fikcja miesza się z rzeczywistością.

Każdy, kto doczytał "Tajemnice Luizy Bein" i "Kołysankę dla Rosalie" do samego końca, czyli łącznie łącznie ze słowem od autora wie, że nie wszystko, co znalazło się w obu powieściach zostało od początku do końca wymyślone. 
A nawet, jeśli rzeczywiście wymyślone, to zwykle w ten sposób, że coś już całkiem realnego dało temu początek.
Tak właśnie było z różami - tymi, o których Klara pisała artykuł dla "Tygodnika Olsztyńskiego". Mimo że odegrały pewną fikcyjną rolę, którą powierzyłam im w powieści, to zagrały tam siebie.
Od początku do końca, w niemal niezmienionej postaci.

Dokładnie dwa lata temu, w sierpniu 2013 roku w różnych miajcach Olsztyna pojawiły się ceramiczne róże. Umieścił je tam tajemniczy autor nietypowego happeningu. W "Kołysance dla Rosalie" Klara usiłowała poznać jego tożsamość. Nie udało się to jednak ani jej, ani prawdziwym dziennikarzom "Gazety Olsztyńskiej, gdzie również ukazał się na ten temat artykuł.

Ba! Nie udało się to nikomu aż do dziś!

Jedyny ślad to blog http://artruizm.blogspot.com/, na którym można obejrzeć proces powstawania odlewów, nie tylko różanych, jednak ma tam podanego kontaktu do autora.

Poniżej zamieszczam zdjęcia z owego bloga. 
Wszystkie pochodzą właśnie stamtąd, mam nadzieję, że jeśli autor trafi jakimś cudem na mój blog, nie będzie miał mi za złe, że pozwoliłam moim czytelnikom obejrzeć je sobie "na skróty",
ani że wykorzystałam jego róże do fabuły mojej powieści.

Mam też nadzieję, że będę miała okazję chociaż w ten sposób podziękować mu za inspirację.
Ceramiczne róże tak naprawdę dały początek "Kołysance dla Rosalie", która chyba przede wszystkim dzięki nim powstała.

Drogi, Autorze happeningu, bardzo dziękuję!


Źródło: http://artruizm.blogspot.com/, podobnie jak wszystkie poniżej.

Zamieszczam tu jednak tylko róże i zachęcam do obejrzenia kotów, o których również jest mowa w powieści.

piątek, 17 lipca 2015

Ogrodowo, spacerowo...

Oficjalne wyniki konkursu z bohaterami "Kołysanki dla Rosalie" zostały ogłoszone!

Główną nagrodę – weekendowy pobyt dla dwóch osób w ZALESIE MAZURY ACTIVE SPA nad jeziorem Orzyc, oraz zestaw książek Wydawnictwa "Nasza Księgarnia" – otrzymuje Pani Lidia Stefek. 
Gratuluję!


Tymczasem...
Po bardzo intensywnych i pracowitych miesiącach (o tym więcej niebawem), nadeszła pora na wakacyjny wypoczynek.  :)

Zapraszam na obiecany dłuuugi spacer po moim ogrodzie!















A w szklarni...


Jeżyna


Niepozorna roślinka, z której jestem bardzo dumna. Słodka stewia.

Zielnik

















niedziela, 5 lipca 2015

Letnio, upalnie, leniwie...

Konkurs z nagrodą w postacie weekendowego pobytu w Zalesie Mazury Active SPA został zakończony.
Wyniki będą ogłoszone 15 lipca na stronach Wydawnictwa Nasza Księgarnia i moim profilu facebook.

Powinnam z tej okazji przygotować kolejny post na blogu, jednak upały nie skłaniają do tkwienia przy komputerze. Dlatego tym razem krótko przypomnę jeden ze starszych wpisów, idealny chyba na obecne temperatury.


Zachęcam do wypróbowania. :)


Tym razem krótko, za to kolejny post już niebawem.
Oczywiście ze względu na czas znów letnio - wakacyjny, jednak tym razem zaproszę Was znacznie bliżej, bo na spacer do mojego ogrodu.



Konkurs z nagrodą w postacie weekendowego pobytu w Zalesie Mazury Active SPA został zakończony.
Wyniki będą ogłoszone 15 lipca na stronach Wydawnictwa Nasza Księgarnia i moim profilu facebook.

Powinnam z tej okazji przygotować kolejny post na blogu, jednak upały nie skłaniają do siedzenia przy komputerze. Dlatego tym razem krótko przypomnę jeden ze starszych wpisów, idealny chyba na obecne temperatury.


Zachęcam do wypróbowania. :)