A mogłabym, gdybym tylko spróbowała pewnego specyfiku. Na razie jednak nie spróbowałam.
Dlaczego?
O tym napiszę dalej.
A na razie wrócę do poprzedniego wpisu blogowego, tego o uśmiechu. Zamieściłam tam króciutki filmik pokazujący złudzenie optyczne. Nagrałam go podczas Europejskiej Nocy Naukowców w Olsztynie, gdzie było mnóstwo podobnych atrakcji. Jednak nie dla nich tam pojechałam, ale dla specyfiku, o którym pisałam wyżej i jak najbardziej poważnego wykładu profesora Stanisława Czachorowskiego o czarownicach i maści do latania.



