"Kuchnię podlaską uważa
się za jedną z najsmaczniejszych regionalnych kuchni w Polsce. (...) Mimo że niezbyt urozmaicona, jest też niezmiernie ciekawa przez
wielokulturowość, która ją ukształtowała, oraz pietyzm, z jakim owiane
wieloletnią tajemnicą przepisy podlaskich gospodyń skrzętnie przekazywane są z
pokolenia na pokolenie tylko członkom najbliższej rodziny. Na
Podlasiu przez stulecia nakładały się na siebie wpływy kuchni polskiej, litewskiej,
białoruskiej, żydowskiej i tatarskiej. Obecnie łączy je przede wszystkim jedno
– przygotowanie niemal każdego z podlaskich przysmaków jest niezwykle czaso- i
pracochłonne. Wszystkie receptury wymagają również szczególnej cierpliwości i
staranności wykonania. Na szczęście istnieje też kilka potraw, które (głównie
dzięki pewnym trickom i możliwości korzystania z dobrodziejstw, jakimi są współczesne
urządzenia kuchenne) da się przygotować nieco szybciej."*
 |
| A krojenie cebuli wygląda tak... |
Trików używam, podobnie jak dobrodziejstw kuchennej techniki, jednak to podlaskie potrawy przygotowuję niezmiernie rzadko. Bo prawda jest taka, że mimo to trzeba urobić się przy nich po łokcie, właściwie przy każdej. To jest właściwie najważniejsza cecha kuchni podlaskiej, i wcale nieprzypadkowa. W ten sposób podlaskie gospodynie okazują słynną podlaską gościnność. Ich zapełnionym apetycznymi daniami półmiskom towarzyszy skierowany do gościa jasny przekaz: "popatrz jak się napracowałam, zrobiłam to specjalnie dla ciebie, ponieważ chcę cię ugościć tak, być opowiadał o tym nawet swoim wnukom" ;) I nie ma w tym żadnej przesady. Te potrawy przygotowywane są z ogromnym poświęceniem i przekonaniem, że korzystanie z elektrycznych urządzeń wpłynie niekorzystnie na jakość potraw.