czwartek, 14 stycznia 2016
Przedpremierowy konkurs z "Sekretem zegarmistrza"
Premiera "Sekretu zegarmistrza" już 3 lutego, czyli nadeszła właściwa pora na pierwszy, przedpremierowy konkurs!
Przedpremierowy, ponieważ jest pewna szansa, że zwycięzcy otrzymają ufundowane przez Wydawnictwo Znak egzemplarze powieści, jeszcze przed premierą.
Konkursowi patronuje Czas na Książki, a jego redaktor naczelna Sylwia Winnik zasiądzie w jury.
wtorek, 12 stycznia 2016
O znakach, przepowiedniach i przeczuwaniu...
![]() |
| Oko czasu. Diamentowo - rubinowa broszka zaprojektowana przez Salvadora Dali |
Czy wierzycie w znaki,
przepowiednie i fatum, którego nie da się uniknąć? Oraz to, że nasz los jest zapisany np. w
gwiazdach, lecz niekiedy ujawniane są nam w różnoraki sposób pewne cząstki
informacji na temat tego, co nas czeka, choć dojrzeć je potrafi tylko ktoś, kto umie
używać tak zwanego „trzeciego oka” lub też ma po prostu ponadprzeciętnie
rozwiniętą intuicję, wrażliwość i zmysł obserwacji?
Niektórzy nazywają to przeczuciami, albo umiejętnością odczytywania znaków...
Niektórzy nazywają to przeczuciami, albo umiejętnością odczytywania znaków...
Nadia - jedna z bohaterek „Sekretu zegarmistrza” z pewnością odpowiedziałaby na oba te pytania twierdząco. Jej życiem od początku kieruje wyłącznie fatum, a przynajmniej ona w to wierzy, podobnie jak w to, że jej losy połączone są dziwną nicią z losami innej kobiety, bardzo do niej podobnej, choć żyjącej w zupełnie innych czasach.
Racjonaliści pokiwają z politowaniem głowami nad wiarą w powyższe gusła, inni pokuszą się pewnie o refleksję, bo chyba sporej części z nas
przydarzyło się kiedyś coś na tyle niezwykłego (tak?), że trudno było nam uznać to
za zwykły zbieg okoliczności. Pospolity przypadek. I w takich właśnie momentach człowiek, zaczyna się zastanawiać…
sobota, 9 stycznia 2016
Stosiki. ;) Post jubileuszowy.
Przyszła pora na jubileuszowy, setny już post na blogu, z tej okazji trochę niestandardowy - z prawdziwym lokowaniem produktu (mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone ze względu na rodzaj), czyli moje ostatnie nabytki książkowe.
Prócz tego kilka powieści nieco starszych, bo sprzed około trzech lat. Dlaczego akurat one tu się znalazły? O tym niżej. :)
Dotąd zwykle uchylałam się od odpowiedzi na pytania o moje preferencje czytelnicze, ulubione książki, gatunki literackie. To dlatego, że uważam je za jedne z bardziej intymnych - to oczywiście moje osobiste zdanie, rozumiem, że nie każdy się z nim zgodzi. Uważam, że to, jakie książki czytuje człowiek bardzo wiele o nim mówi, znacznie więcej niż to, jak wygląda, jak się zachowuje, co lubi jeść, jakich ma przyjaciół.
Odpowiedzi na jakiekolwiek intymne pytania są bardzo trudne, dlatego wciąż zastanawiam się, jak to zrobić, by mimo wszystko opinia o książkach, o których chciałabym opowiedzieć, była mimo wszystko w miarę moich możliwości subiektywna i szczera.
Zatem spróbujmy może tak... ;)
Stos pierwszy, czyli najnowsze nabytki:
Prócz tego kilka powieści nieco starszych, bo sprzed około trzech lat. Dlaczego akurat one tu się znalazły? O tym niżej. :)
Dotąd zwykle uchylałam się od odpowiedzi na pytania o moje preferencje czytelnicze, ulubione książki, gatunki literackie. To dlatego, że uważam je za jedne z bardziej intymnych - to oczywiście moje osobiste zdanie, rozumiem, że nie każdy się z nim zgodzi. Uważam, że to, jakie książki czytuje człowiek bardzo wiele o nim mówi, znacznie więcej niż to, jak wygląda, jak się zachowuje, co lubi jeść, jakich ma przyjaciół.
Odpowiedzi na jakiekolwiek intymne pytania są bardzo trudne, dlatego wciąż zastanawiam się, jak to zrobić, by mimo wszystko opinia o książkach, o których chciałabym opowiedzieć, była mimo wszystko w miarę moich możliwości subiektywna i szczera.
Zatem spróbujmy może tak... ;)
Stos pierwszy, czyli najnowsze nabytki:
środa, 6 stycznia 2016
Co nieco o "Sekrecie..."
Każdy, kto przeczytał wszystkie moje książki, albo chociaż jedną z dwóch pierwszych i jedną z dwóch ostatnich wie, jak bardzo się różnią.

Teoretycznie cechą wspólną obu jest miejsce akcji, czyli Podlasie, jednak w każdej pokazane zupełnie inaczej, ponieważ oczami dwóch bardzo różnych bohaterek...
Stąd też pewnie pojawiające się ostatnio dość często pytanie: Czy "Sekret zegaristrza" jest bardziej jak "Bluszcz prowincjonalny", czy bliżej mu do "Tajemnic Luizy Bein"?

Gatunkowo z pewnością bliżej mu do "Tajemnic Luizy..." niż "Bluszczu...", który jest klasyczną powieścią obyczajową ("Kołysanki Rosalie" i "Tajemnic Luizy Bein" nie da się przypisać do konkretnego gatunku, tworzą raczej ich mieszankę).
Teoretycznie cechą wspólną obu jest miejsce akcji, czyli Podlasie, jednak w każdej pokazane zupełnie inaczej, ponieważ oczami dwóch bardzo różnych bohaterek...
poniedziałek, 4 stycznia 2016
Czas na noworoczny rachunek sumienia
![]() |
| fot. Zbigniew "Ramsko" Kozłowski |
Subskrybuj:
Posty (Atom)







